• RSS

wtorek, 3 sierpnia 2010

Bananowe ciasteczka owsiane z borówkami


P. jedzie w siną dal. Czyli do Warszawy. Na cały miesiąc, komórkę wyłącza ("żeby mieć święty spokój"), nigdzie się stamtąd nie rusza, ani na wyjazd do Wrocławia w sierpniu nie udało mi się jej wyciągnąć. No nic. To przynajmniej trzeba godnie, z ciasteczkami w ręce ją pożegnać. A wcześniej trzeba iść razem z nią i S. na obiad, poplotkować po babsku, pożonglować informacjami gdzie się było, opalało, zwiedzało, poskręcało kostki i nabiło siniaków. Posiedzieć sobie w krakowskim ogródku z widokiem na rynek i kościół Mariacki, ponicnierobić. Trzeba podelektować się wakacjami, wolnym czasem, świętym spokojem i nacieszyć tym, że ma się tak fajne osoby dookoła.



A ciasteczka? Letnie, obowiązkowo. Miały być z brzoskwiniami, ale w ostatniej chwili zrobiłam zakonspirowany wywiad (jak dobrze, że mi to wpadło do głowy!) i wyszło, że P. brzoskwini nie lubi aż tak bardzo, żebym je miała dodawać do ciastek. Ale borówki - o, jak najbardziej. A to się akurat świetnie składa, bo lubię robić ciasteczka z owocami. Przepis znalazłam na blogu arabeski. Zdziwiło mnie, że są bez tłuszczu i bez cukru, ale pomyślałam ok, zobaczymy, no najwyżej ciastka nie wyjdą i dołączą do zacnego grona wypieków do kosza. Ale wyszły. Ba, i to jakie! Słodycz zapewniły daktyle, rodzynki i dojrzałe banany, które tez idealnie nadały się do zespolenia wszystkich składników jak masło. Dodałam tylko więcej bananów, za to mniej rodzynek, ale dorzuciłam płatki kokosowe. I mam lekkie, owocowe ciasteczka owsiane. A jak cudownie smakują maczane w mleku!




Składniki:
  • 400 g płatków owsianych (mogą też być pszenne , żytnie , jęczmienne lub ich mieszanka)
  • 200 g rodzynek
  • 3 duże lub 4 średnie banany - koniecznie dojrzałe
  • 2 jajka
  • duża garść pestek z dyni
  • 3/4 szklanki borówek amerykańskich
  • garść daktyli
  • kilka fistaszków
  • miód - do smaku - jedna duża łyżka wystarczy, jeśli dodacie tyle rodzynek i daktyli, ile jest w przepisie - jeśli mniej, dodajcie dwie łyżki miodu
  • woda - mieć w zapasie 1/2 szklanki
[Listonic]



Przygotowanie:
Płatki zemleć (można użyć błyskawicznych i dodać je w całości) , wymieszać z resztą składników: 4 rozgniecionymi widelcem bananami, jajkami, pestkami dyni, daktylami, orzechami i miodem.  Wody należy dolać tyle , żeby ciasto było gęste , ale trzymało się kupy - jednak konsystencja dzięki bananom i jajkom powinna być wystarczająco gęsta bez wody.  Ostrożnie wrzucić borówki i delikatnie wymieszać (można rękami).  Masę można nakładać łyżką na blachę wyłożoną pergaminem lub w dłoniach formować kulki wielkości takiej, jaką mają mieć ciasteczka po upieczeniu (nie urosną). Piec 50 - 60 minut w temperaturze ok. 160 st.C. do momentu , aż delikatnie się zarumienią.




David Toscana, Ostatni czytelnik
(moje kilka słów o książce - tu: klik klik)

32 komentarze:

asieja pisze...

ale ta P. to ma z Tobą fajnie. ciasteczkowa paczuszka z uśmiechami, strasznie to przyjemne.

a ciasta upiekę na pewno!
Tata mój zachwycał się czereśniowymi, bo miały ulubione orzeszki, teraz zaskoczę go tymi. mam nadzieję, że gdy pojadę do Domu to znajdę jeszcze borówki.

uściski.

Ciastella pisze...

ale pysznie wyglądają;D i do tego bananowe;) ostatnio i mnie dopadła ochota na ten pyszny owoc;))

majana pisze...

Jakie ładne te ciasteczka i fajny pomysł z borówkami:))

Paula pisze...

podoba mi się pomysł na takie ciasteczka!

Kuchareczka pisze...

a taki piekny komentarz napisalam... i mi skasowalo. no coz, odpisze wam jak wrcoe do domu wieczorem :)

Sisters4cooking pisze...

super te ciasteczka :)

kornik pisze...

Smakowite ciasteczka i wspaniały prezent.
Takie własnoręczne cieszą najbardziej!

Kuchareczka pisze...

Już, nareszcie mam swój komputer - mogę Wam odpisywać :)
@asiejko - Tak, P. to wybredna bestia, najulubiensze są serowe, na slono, ale tyle owocow dookola, że nie moglam sie powstrzymac, żeby ich nie upchnac do ciasteczek - a i ser zolty z musztarda, i owoce - to za duzo nawet jak na moje ciasteczko.
@ ciastello - mnie dopada co chwile! Tyle pysznych, i najwazniejsze: dojrzalych, slodkich! owocow dookola, że nie moge sie zdecydowac, co tym razem dodać. Byluy czeresnie, byly borowki, teraz chyba mam ochote na porzeczki... :)
@ majanko - dziękuję :) pomysl z borowkami wyszedl na szybko, bo poczatkowo mialy byc nektarynki, ale ze obdarowana ciasteczkami nekratynek nie bardzo, to stanelo na borokach :)
@paula - dziękuję :) To bardzo miłe, kiedy czytam takie komentarze :)
@sistersy :) - dziękuję i ciesze się, że wam się podobają :)
@ korniku - masz rację! sama uwielbiam takie dostawac, ale chyba jeszcze wiecej frajdy sprawia mi dawanie. I to pakowanie w paczuszki, dolaczanie milych karteczek...

kabamaiga pisze...

Takie paczuszki są najmilsze na świecie. A z brzoskwiniami to ja mogę dostać :)

Kuchareczka pisze...

Chetnie Ci wyślę! To będzie dla mnie przyjemność :)
Podaj mi tylko swój adres, najlepiej na maila :)

aga pisze...

ale fajne ciasteczka:) wygladaja bardzo smakowicie:) takie do pochrupania, i do tego owoce, mniam...

Kuchareczka pisze...

O tak, bardzo do pochrupania. Miłego dnia Aga! :)

Irbisek pisze...

Ciasteczka wyglądają świetnie, i zapewne tak smakują ;) Aż ślinka cieknie :) A przepis bardzo pomysłowy.
Zapraszam: http://irbisek.blogspot.com/

Kuchareczka pisze...

irbisku - tak, smakują przepysznie :) Dziękuję!

Ivon pisze...

Ale apetyczne !!!

Pięknie tu u Ciebie Kuchareczko :D

Kuchareczka pisze...

ojej, dziekuję :) Jest mi bardzo miło :)

Ola pisze...

cudne :)

Kuchareczka pisze...

:)

mazionta pisze...

to musi by pyszne!!

Bez sosiku pisze...

Mmm... ponieważ fanką muesli jestem wielką, chętnie zajadam się wszystkim co ma w sobie płatki owsiane, bakalie itd.
Świetny blog. Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam :*

Kuchareczka pisze...

@dziękuję bezsosikowa kuchareczko :) Tak, ja tez uwielbiam musli w kazdej postaci, dlatego czesto robie slodkosci z platkami owsianymi - idealne sa na zastapienie mąki, a duzo zdrowsze :)
@mazionta - tak, to BYŁO pyszne :)

Ania vel Vespertine pisze...

Porządki robię, linkuję nową stronę :) Fajowe ciacha!

Kuchareczka pisze...

Dzieki Aniu :)
fajnie jest czytać miłe rzeczy. Pozdrawiam!

viridianka pisze...

super ciacha, nigdy nie piekłam takich bez cukru, ale to fajny pomysł (:

Kuchareczka pisze...

Wiridanko, a ja wielokrotnie już z mniejsza ilością cukru, często zastępuje go miodem, bo ma wyrazistszy smak i ciasteczka smakują wtedy zpełnie inaczej, są bardziej aromatyczne. Bardzo lubię zastępowac cukier miodem :)

Asia pisze...

Banany i borówki...MNIAM!:)

Kuchareczka pisze...

Taaak, banany (tylko musza byc slodkie i dojrzale!) robia fajną bazę tym ciasteczkom

finesja pisze...

Kuchareczko - zrobiłam te ciasteczka na wypad narciarski, lecząc przedwyjazdowego stracha. Byłam tak zestresowana, że wrzucałam do miski - oprócz składników bazowych - co popadło: żurawinę, pestki dyni, orzechy, kawałki czekolady. Ciasteczka są rewelacyjne! Nawet po paru dniach w puszce! Wielkie dzięki za przepis i możliwość odstresowania ;)

Kuchareczka pisze...

Cała przyjemność po mojej stronie. Ciesze się, że ci smakowały :)

clatite pisze...

Właśnie zrobiłam ciasteczka energetyczne wg Twojego przepisu i wyszły super! Nie wiem czy to magia mąki razowej czy tego przepisu, ale są puszyste i lekkie jak pierzyna, a z zewnątrz chrupiące. Ogromną mam ostatnio ochotę na wypieki owsiano - razowo - ziarniste więc od razu zaczęłam przeglądać inne przepisy i znalazłam te ciasteczka bananowe. Pomysł wydaje mi się pyszny tylko borówek brak :( A coś lekko kwaśnego by się chyba przydało. Co byś rekomendowała w zamian na wersję zimowo - bezborówkową?

Pozdrawiam

Kuchareczka pisze...

Hm, żurawinę? Albo suszone morele pokrojone na mniejsze kawałki, a może po prostu - czekolada? :)

clatite pisze...

Myślałam bardziej o czymś kwaśnym. Bakalie mogą bardzo się podsuszyć po godzinie pieczenia, więc chyba zdecyduję się na żurawinę - może uda się kupić świeżą. Ech, byle do lata, a przynajmniej już wiosny :)

Bardzo podobają mi się zdjęcia na Twoim blogu, mam ochotę wszystko na raz upiec, tak są apetyczne.

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails