• RSS

wtorek, 12 października 2010

Kokoszkowe ciasteczka II, wersja 2.0 po tuningu


Ja cię kocham, ale troszkę, 
jak kogucik swą kokoszkę,
bo kogucik swą kokoszkę, 
kochał stale, ale troszkę.

(Wydaje mi się, że istotą rymu abba jest to, żeby rymujące się wyrazy były jednak nieco inne, co jednak nie przeszkadza w tym, żeby od 3 lat wszem i wobec uważać go za kokoszkową, all rights reserved, dziennikarską odezwę).


Kokoszkowe ciasteczka, już kiedyś robione, tym razem w stuningowanej wersji 2.0. Wersja 1.0 była waniliowa, ta jest, jak nowa to nowa, kakaowa.Czekoladowa? Czekoladę robi się przecież z kakao. Niech będzie. Z mało upierzonymi kuperkami, bez obrastania w piórka. Nie zacietrzewione, ale nieopierzone, nie zakurzone, nie bazgrzące jak kura pazurem (przeszły manicure) i nie kury domowe.

Sam przepis na ciasto jest bardzo fajny. Nie sprawia problemów przy wałkowaniu, nie trzeba go schładzać, dobrze się formuje. I daje pyszne ciasteczka. Mocno kakaowe, kruche, dla ich dwudziestodwuletniej (o, pardon! szesnastoletniej!) eee... kwoki? (ależ w dobrym tego słowa znaczeniu! :) ). Z czekoladowymi piórkami i takimi samymi ślepkami. Jedna nawet dość zalotna, próbuję puszczać oko.
Może puszczać, i tak już zjedzona.

Kurka!


Kokoszkowe ciasteczka II, wersja 2.0 (wersja 1.0 była tu: klik)

Składniki:
  • 225 g mąki pszennej + odrobina do podsypywania
  • 150 g masła, posiekanego na małe kawałki
  • 110 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (nie aromatu)
  • łyżka dobrego kakao
  • 1 łyżka mleka
  • pół tabliczki stopionej gorzkiej czekolady
Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. 
Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj masło i rozetrzyj palcami tak jak na kruszonkę. Dosyp cukier,  kakao, wlej mleko i ekstrakt waniliowy i wymieszaj wszystko dokładnie. Wyrób gładkie ciasto. Nie musisz go schładzać w lodówce.
Rozwałkuj ciasto na blacie podsypanym mąką (żeby ciasto się nie przyklejało). Zawsze do tych ciastek stosuje małą sztuczkę - jeśli ciasto nie da się gładko rozwałkować, np. rozwarstwia się, należy przełożyć ciasto do miski, dolać odrobinę mleka (niepełną łyżkę) i odrobinę mąki (mniej niż jedną łyżkę - tylko tyle, żeby ciasto przestało się kleić do rąk), wtedy można rozwałkować już bez obaw, że ciasto nie będzie trzymać się razem przy wycinaniu ciasteczek. Kiedy już wytniesz foremką ciasteczka, ułóż je na blasze do pieczenia, wstaw do piekarnika i piecz ok. 12-15 minut, aż ładnie się zarumienią. Przed pieczeniem nie musisz ich smarować jajkiem ani mlekiem. 
Po wyciągnięciu gorących ciasteczek z piekarnika, daj im ostygnąć, rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i przełóż do rękawa cukierniczego. Ja mam znacznie lepszą opcję - przekładam czekoladę do małego woreczka, takiego, w jaki pakuje się kanapki, odcinam mały rożek i mam najbardziej precyzyjne narzędzie do dekorowania czekoladą - wychodzą małe strużki, którymi można malować jak cienkim pędzelkiem. Czekoladą narysuj kokoszkom piórka i oczy.



Leszek Kołakowski, Rozmowa 3.: Mądrzy nie staną się mądrzejszymi, Twarze Dużego Formatu


Duży Format lubię, zbieram, czytam. Lubię: za dobre wywiady, dobre reportaże, mądre słowa i mądrze wypowiadających się ludzi. Zbieram: co tydzień wkładka z wyborczej zostaje przewertowana, następnie przeczytana, by w piątek wylądować w segregatorze (medal dla tego, kto mi powie jak nazywa się pudełko na gazety, w którym ustawia się je pionowo - to już nie segregator, bo nie ma, no właśnie, znowu, jak to się nazywa? zakleszczaczy? I jeszcze nie pudełko, no no, pudełko to to na pewno nie jest!). Problemy z papierową terminologią. Po piątkowym dołożeniu formatu do poprzednich numerów, czekam 6 dni na kolejny. Więc jak tylko wyszedł zbiór wywiadów z DF, zaraz porwałam jeden z empikowej półki i stanęłam za bukietem z lizaków, a przed dwutygodniową ofertą tygodnia (układ kas w empiku od sasa do lasa), cierpliwie przeczekałam standardowe pytanie: Czy chce Pani skorzystać z naszej... i wreszcie wyszłam zadowolona z nowym trofeum pod pachą. Tak!

31 komentarze:

agajaw pisze...

już świątecznie?

kabamaiga pisze...

Stuningowana wersja jest rewelacyjna. Jak się nazywa to to od gazet, nie mam pojęcia, chociaż wiem o co Ci chodzi. Podpytam ciocię, która robi w branży ;)

aga pisze...

sliczne te kokoszkowe ciasteczka:) chetnie bym je schrupala:)

basia pisze...

Asiu jestes krolową ciasteczek,wszystkie, ktore prezentujesz, przypominają dziela sztuki.Pozdrawiam!

Wojownicza Wiewióra pisze...

Ciasteczka obłędne :) muszę wypróbować :)

ana pisze...

Urocze ptaszki.

Paula pisze...

najpierw zjadłabym tą zalotną :)

Irbisek pisze...

superaśne te ciasteczka :)

majana pisze...

Jakie fajniunie te Twoje ciasteczka kokoszkowe Usmiechnięta Asiu!:)
No to ja porywam jedną kurkę, mogę?
Pozdrowienia:)

Kuchareczka pisze...

aga - świąteczne? A dlaczego świąteczne? :)
Bardzo bardzo bardzo dziękuję dziewczyny! :) To ogromnie miłe co piszecie. I fajnie się czyta :)
Basiu - został mi jeszcze jeden film, który idzie poczta i paczka dla Ciebie będzie pelna! :D

basia pisze...

juz sie nie mozemy doczekac,jestes niesamowita!!dzikujemy...

basia pisze...

oczywiscie mialo byc DZIĘKUJEMY !!

Kuchareczka pisze...

dzikujemy bylo dobre :)

OlaCruz pisze...

Jakie śliiiiczne! I do tego czekoladowe :)

amarantka pisze...

Kokoszki :) lubię wyraz kokoszka :)
to i takie ciasteczka polubię na pewno :)

Ewam pisze...

Kokoszki cudne...a wierszyk jest moim ukochanym wierszykiem z dziecinstwa...zawsze babcia mi go recytowala,tak bardzo slodko i pieszczotliwie;))

Kuchareczka pisze...

tak, wierszyk jest przeuroczy :)

Kuba pisze...

Smakowite ciasteczka!
A i ja jestem maniakiem DF, ale go nie zbieram - czytam w tramwaju w drodze do i z pracy, a po przeczytaniu składam i odkładam zawsze na fotel w tramwaju, a nóż ktoś ma ochotę poczytać po mnie :-)

Kuchareczka pisze...

Ojej, jak ja zawsze doceniam takich dobrych ludzi, którzy zostawiają dla innych gazetę... :)

Karmel-itka. pisze...

baardzo urokliwe ;]

Crust and Dust pisze...

Kuchareczko, zbiór reportaży Szczygła przeczytałam jednym tchem podczas dwóch wykładów. Są bardzo różne, niektóre naprawdę świetne, inne mniej porywające, ale wszystkei idealnie obrazują zmiany, jakie zaszły w naszym kraju w ciągu ostatnich 20 lat. Jak dla mnie mega ciekawe, szczególnie te części opisujące początek lat 90. Jako 5-latka miałam mgliste pojęcie o tym, czym jest giełda, a Solidarność kojarzyła mi się tylko z flagą wiszącą w pokoju brata. Bardzo bym cchiała poznac Twoja opinie na temat książki :) a ciastka, bo o ciastkach powinno być tutaj, są super śliczne :)

Kuchareczka pisze...

ja szczygła uwielbiam, na równi z tochmanem (jeśli nie czytałas tochmana, nie wahaj się ani sekundy). Czytam reportaże szczygła rozsiane po dużym formacie, ale w skumulowanej formie jeszcze nie miałam ich w ręce. I chętnie się w nie wczytam. A pamiętasz tytuł? :)

muffingirl pisze...

Ja też uwielbiam Duży Format. Kojarzy mi się ze studiami i pociągiem do domu. Wszystkie numery odkładałam "na drogę"...

Kuchareczka pisze...

...żeby się nimi hurtem delektować? ;)

Olciaky vel Olcik pisze...

Oj jejciu, jejciu, jejciu!
Ależ one pięknościowe;D!

Kasia w kuchni♥♥♥ pisze...

ciasteczka wyglądają rewelacyjnie!:)

viridianka pisze...

fantastyczne kuraki upiekłaś :)
bardzo lubię piec ciasteczka zwierzątka, moje ulubione to koty i łosie;p

Kuchareczka pisze...

viri, łosi nie mam, kota posiadam! :D

asieja pisze...

niezwykle urokliwe te Twoje ciasteczka.

idiotycznienienormalna pisze...

Aż ślinka cieknie ;)

Kasia pisze...

Przepiękne. Najbardziej smakowaly mi te, ktore na fartuszkach mialy zurawinę :)

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails