• RSS

środa, 25 maja 2011

Tarta megaorzechowa


Przepis z cyklu wyszperane, znalezione, wydrukowane i zapomniane. Ha! Nie tak do końca zapomniane. Segregator w truskawki, który ledwo trzyma wszystkie kartki w jednej kupie jest już pełen tak, że ciężko przewracać w nim przepisy - jak się chce coś przeczytać, to trzeba wytargać spomiędzy innych świstków. I ten przepis jest właśnie taki wytargany. Chyba każdy, kto gotuje, ma taki swój prywatny składzik: co kogo zainteresuje, pstryk, klik! i drukarka nie ma czasu na próżnowanie.

Tarta przygotowana na XIII Festiwal Kultury Żydowskiej we Wrocławiu Simcha. Book Me a Cookie w tym roku partneruje, wspiera i mocno trzyma kciuki za festiwal - bo pomysł fajny, a idea zacna. W związku z tym, kulturalnie, tarta orzechowa - z całym mnóstwem migdałów, nerkowców, orzeszków laskowych i włoskich. Dodane do kruchego spodu, na którym zapieka się cudnie pachnąca masa orzechowa. Na wierzch lekko powciskane i przyrumienione orzechy.

Jest taki moment podczas pieczenia, że zapachy z piekarnika zaczynają wydostawać się poza kuchnię - najpierw lekko, przelotnie zapachnie, potem ten zapach staje się intensywniejszy i słodki. Czuć przyprawy, kruche ciasto, nadzienie - to jest jakaś zapachowa bajka. W tej tarcie tak właśnie bajkowo mieszają się słodkie zapachy: miodu, przypraw (cynamonu i kardamonu) i sezamu. Potrafię wyczuć zapach upieczonego ciasta. I faktycznie, za chwilę pi bip pi bip, minutnik zaczyna się dopominać o wyłączenie.


A najmagiczniej jest wtedy, gdy ktoś wchodzi do domu - i pachnie tak ciepło, miło, przytulnie. Dla  niego intensywniej niż dla mnie, bo po jakimś czasie nos się przyzwyczaja, ale dla kogoś, kto przychodzi z zewnątrz takie słodkie aromaty są wyczuwalne przez kilka godzin po pieczeniu. To jest lepsze niż odświeżacz powietrza! W dodatku która firma zamyka w chłodnej metalowej puszce zapach przytulności? To potrafi tylko piekarnik. Swój, domowy, stary albo nowy, z funkcją grzania od dołu, od góry, od dołu i od góry, na skos - nie ma znaczenia. Ważne, że swój, udomowiony.


Tarta orzechowa
(z orzechowym nadzieniem, na orzechowym spodzie i z orzechami na wierzchu)
Przepis wyszperała gdzieś na forum Anoushka, z małymi zmianami, żeby było bardziej po mojemu.

Składniki - forma ø 26 cm:
ciasto:
  • 150 g mąki
  • 150 g zimnego masła
  • 60 g cukru pudru
  • 20 g drobno zmielonych migdałów
  • 40 g wiórków kokosowych (można zamienić na taką samą ilość mielonych orzechów, jeśli ktoś nie lubi wiórków)
  • 1 spore jajko
orzechowe nadzienie:
  • 150 g masła
  • 80 g cukru
  • 200 g zmielonych orzechów - mogą być same migdały, może też być mieszanka różnych orzechów - ja zmieliłam ze sobą migdały, orzechy włoskie, laskowe i nerkowce
  • 3 jajka
  • 2 łyżki najpyszniejszego miodu, jaki macie
  • 100 g orzechów na wierzch (dałam brazylijskie)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki kardamonu
  • 2 łyżki ziaren sezamu

Przygotowanie:
Składniki na ciasto szybko zagnieść. Uformować kulkę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na minimum 30 minut. Po tym czasie delikatnie podsypując mąką, rozwałkować ciasto i przełożyć do formy na tarty (albo "wygnieść" w foremkę palcami, odrywając po kawałku ze schłodzonej kulki ciasta i wylepiać formę jak plasteliną). Włożyć z powrotem do lodówki.
Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dodawać po jednym jajku. Na końcu dodać zmielone migdały, miód i przyprawy. Wymieszać. Ciasto wyjąć z lodówki, wyłożyć na nie krem. Obsypać wierzch z grubsza posiekanymi orzeszkami, delikatnie wciskając je w krem. Piec około 35-45 minut w nagrzanym do 170°C piekarniku. Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia.
Tarta świetnie smakuje z filiżanką świeżej kawy albo polana słodką śmietanką :)



Roma Ligocka, Dziewczyna w czerwonym płaszczyku
(o książce pisałam już tutaj - klik!)

59 komentarze:

Malina pisze...

mmm kocham orzechy:D

zauberi pisze...

uwielbiam orzechy, ta tarta cudownie wygląda

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Mega piękna! Bardzo, bardzo:)

DaisyDukes pisze...

orzechowe niebo! :) przegenialna tarta!

Ania pisze...

Wspaniałości orzechowe!

Paula pisze...

po stokroć uwielbiam :)

mollisia pisze...

Wprost uwielbiam orzechy! Są aromatyczne, sycące i ... no orzechowe, po prostu - ot cała zaleta (pomijam już fakt, ile tam tych "zdrowotności" w sobie mają). Skusiłaś mnie. Moja drukarka ruszyła :-)

Evitaa pisze...

Megapyszna! Kusi, zwłaszcza to orzechowe nadzienie i aromatyczne przyprawy :)

Doctor pisze...

Pod takim przepisem to ja się podpisuję rękami i nogami ;D Super!!! :)

goh. pisze...

aż ślinka cieknie, prezentuje się obłędnie ta twoja tarta:)

flusso pisze...

Przepięknie wygląda :)

ka.wo pisze...

Cudowna tarta - musi być pyszna :)

Magda pisze...

pyszna, szalenie orzechowa :) znam i lubię! a na festiwal zajrzę po sąsiedzku ;)

żenia pisze...

Fantastyczna!!!

Kuchennefascynacje pisze...

Dużo orzechów, to lubię :)

Aurora pisze...

Rzeczywiście, aż roi się od orzechów :D

kabamaiga pisze...

O jejku toż ro rozpusta w biały dzień. Szkoda, że nie mogę wejść do Ciebie chociaż powąchać

Mirabelka pisze...

Festiwale Kultury Żydowskiej co roku są organizowane także w Krakowie (z resztą na pewno o tym wiesz:) ), ale chyba dopiero teraz, przy okazji tego wrocławskiego festiwalu pomyślano, żeby włączyć w to kulinarnych blogerów :)

Tarta wygląda wspaniale, prawie czuć przez monitor jak pachnie :)

Ja nie drukuję przepisów, bo cierpię na chroniczny brak tuszu w drukarce ;) ale gromadzę linki do przepisów w jednym pliku w wordzie, mam tam podział na kategorie, podkategorie i ogólnie plik ten liczy już wieeeele stron ;) czasem się zastanawiam czy starczy mi życia, żeby z tych wszystkich przepisów skorzystać :)))

chantel pisze...

aaale to musi być pyszne :)

judik1119 pisze...

Wspaniała tarta:)

Kuchareczka pisze...

Dziękuję za miłe słowa! :)

Mirabelko, tak wiem wiem i żałuję, że krakowski festiwal jeszcze na to nie wpadł.

anlejka pisze...

Podobno orzechy poprawiają koncentrację, czy tam pamięć. Na pewno chodzi o orzechy.
Nie padało. Było tylko chłodniej, ale jednak pani noga się nie myli.

Kuchareczka pisze...

Ha! Moge robić za telepatyczną pogodynkę :D

Zaytoon pisze...

Są dwa zapachy, które czarują mnie najmocniej. Domowego pieczywa i ciasta, które rozkwita aromatami w piekarniku. To najdoskonalsze, co może istnieć. Najcieplejsze. Dobre.

A Twoja tarta... Taka domowa jest. Pyszna. Doskonała.

Buziak!

kruszyna pisze...

Wygląda przesmakowicie:))

bastamb pisze...

O! z orzechami...super...pysznie wygląda...pozdrawiam...

Kasia pisze...

Kolejna cudowna tarta Asiu. Aż zaniemówiłam :) Nadzieniem przypomina mi wypełnienie rogali marcińskich, choć może sie mylę - ale tak mi sie kojarzy i tak przepysznie wygląda :)

Kuchareczka pisze...

Nie do końca, bo nie ma maku, ale pysznością jak nic dorównuje :)
Oliwko - ooj, dziękuję. Uścisk kochana! :*

anlejka pisze...

Ależ oczywiście! Ale to moja noga ustala warunki :D
Swoją drogą, męczy mnie ta tajna misja. Czy mój emil doszedł do Twojego? ;>

agatex pisze...

O rany jakie MEGA orzechowe! :) Kocham orzechy więc koniecznie zapisuję ;)
To niesamowite, że potrafisz wyczuć upieczone ciasto - ponoć najlepsi piekarze właśnie po zapachu poznają, że chleb jest już upieczony - a że piekarstwo to w sumie branża mocno do cukiernictwa podobna, więc zakładam, że ta prawidłowość w przypadku słodkich wypieków też się sprawdza ;]

Kuchareczka pisze...

Anlejko, no wlasnie nic od ciebie nie dostałam, myślałam, że nie wysłałaś :(

Kuchareczka pisze...

Agatku - o tak! Tak że zbliżona i tak, że się sprawdza :)

aga pisze...

pyszne orzechowe smaki:)

anlejka pisze...

To można czekać i snuć nie wiadomo co. Pf.
ada.hojdysz@gmail.com
Najwyraźniej coś czegoś nie lubi.

Wiewióra pisze...

Tarta musi być niesamowita!!! orzechy wszelkie uwielbiam a książka Romy Ligockiej co prawda już jakiś czas temu bardzo mi się podobała... a raczej poraziła mnie...

Trzcinowisko pisze...

świetna..ile dobroci,przypraw,aromatów...mniam!!!

Karmel-itka. pisze...

mega orzechowa.
mega rewelacyjna, mega wspaniała!
cudowna jest ta tarta. i na dodatek pięknie sfotografowana ;]

atina pisze...

jak orzechowa to dla mnie :) Uwielbiam orzechy, a ona tak pysznie wygląda:)

Maggie pisze...

Mmmm... Wyobrazam sobie ten zapach i niebianski smak - i od razu mi lepiej na sercu!
A kuchni zydowskiej prawie nie znam i mysle, ze pora zaczac to zmieniac.

elNiño pisze...

Założyłem, że miód i przyprawy dodaję na końcu do masy... Już się piecze - fotki niebawem :)

Kuchareczka pisze...

Tak, miod i przyprawy na koncu - juz poprawilam w przepisie, dziekuje za uwagę :)

Sabienne pisze...

Jest piękna!

Ola pisze...

orzechowe szaleństwo!

elNiño pisze...

Zacna wyszła: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1797133683442&set=a.1435042791396.2062715.1092740463&type=1&theater i kolejne

Kuchareczka pisze...

Uhuhu, pyszność! :)

Usagi pisze...

Jest genialna, doskonała, perfekcyjna w każdym orzechowym kawałku.

kasandraa6 pisze...

cudna ta tarta

ewelajna pisze...

Właśnie mi się skończył tusz...:( i drukarka nie chce ciągnąć... Ale popatrz..., jakbym czytała o sobie...
A mieszanka może być lepsza niż taki jednostronny smak- muszę wypróbować.
Pozdrawiam Kuchareczko!

Kuchareczka pisze...

Tak tak! Mieszanka orzeszków jest najfajniejsza, bo z każdym gryzem masz niespodziankę: jaki orzeszek teraz gryzę? :)

Kisiel pisze...

Takiego przepisu szukałam. Megaorzechowa megatarta. Pyszności.

anlejka pisze...

Że takie lepsze jajko niespodzianka? Chociaż nie, w nim to raczej wiadomo co się gryzie. Rzuciłabym jakiś bigos czy gołąbki: "nigdy nie wiesz na co trafisz"

delikatessen pisze...

Kuchareczko -świetny przepis i pięknie, że wspierasz Festiwal Kultury Żydowskiej we Wrocławiu:) A "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku przeczytałam kiedyś z zapartym tchem" - piękna i niezwykle ciekawa książka! Pozdrawiam!

Kasieńka pisze...

Jej, ale apetycznie wygląda ta tarta.
Tarta, garła lodów waniliowych, kubek gorącego kakao, dobra książka i nic więcej do szczęścia nie trzeba.
Pozdrawiam,
Kass

gruszka z fartuszka pisze...

Zawsze twierdziłam, że w orzechowych ciastach jest coś magicznego :) Może dlatego, że kojarzą mi się ze świętami :)

słodkosłona. pisze...

właśnie ujrzałam tę tartę i się zakochałam. ; )

Joanna pisze...

Koło takiej orzechowości to ja nie mogę przejść obojętnie :-)

Anonimowy pisze...

Zrobiłam. Smakuje genialnie :) Dzięki za ten przepis :)

Kuchareczka pisze...

Cała przyjemność po mojej stronie :)

Zosia pisze...

ale bym jadła! :)

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails