• RSS
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trufle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trufle. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Surprise! Pistacjowe trufle z niespodzianką


Nie takie tam zwykłe czekoladowe kulki, bo z niespodzianką w środku. O dziwo niespodziankę nietrudno było tam ulokować :) Zielone, zielony to mój ulubiony kolor, pistacjowe, orzeszki, które lubię, z gorzkiej czekolady, bo dla mnie ma pełny, prawdziwy smak czekolady.



Składniki:
  • 100 g dobrej, gorzkiej czekolady
  • 25 g mlecznej czekolady
  • 3 łyżki śmietany 30%
  • 100 g niewolonych pistacji
Przygotowanie:
Połam czekoladę, mleczną i gorzką, na kostki. Wrzuć do miski ustawionej na garnku z gotującą się wodą, ale tak, żeby woda nie dotykała jej dna. Poczekaj Az czekolada się roztopi. Możesz zamieszać ja drewnianą łyżką, żeby dobrze się roztopiła i nie zostały grudki. Zdejmij miskę z kąpieli wodnej, dodaj śmietanę i energicznie wymieszaj. Nie rób tego, kiedy czekolada jest jeszcze na garnku z gotująca się wodą – błyskawicznie stwardnieje.
Gotową masę przestudź i włóż do lodówki na kilka godzin, aż stwardnieje, ale będzie na tyle plastyczna, że będzie się dało formować z niej kulki. Jeśli przetrzymasz czekoladę i stwardnieje za bardzo, wstaw ją na 10 sekund do mikrofalówki.
Pistacje obierz z łupinek, odłóż 10-15 (tyle, ile chcesz mieć trufli), resztę zmiel, nie za drobno, żeby nie zrobił się z nich proszek.
Z gotowej masy formuj kulki, do każdej z nich wkładaj w środek jedną pistację. Z wierzchu obtaczaj w zmielonych pistacjach.
Jeśli kulki nie chcą przylepiać orzeszków, posmaruj je lekko wodą. 

Trufle pistacjowe

Truffles au chocolat noir (trufle z ciemnej czekolady)


Zaczynają się francuskie nastroje :) Na początek: trufle czekoladowe. W Paryżu, oprócz croissantów, makaroników, bagietek i omletów najczęściej widzianymi przeze mnie słodkościami były te z czekolady. Na każdym kroku sklepy z czekoladą – i to nie z zapakowaną w kolorowe opakowania, różnych firm i z nadzieniem we wszystkich owocowych smakach. Nie, to były małe wytwórnie czekolady: kilkanaście rodzajów tabliczek z różnych części świata: Wenezueli, Brazylii, Tanzanii, Wybrzeża Kości Słoniowej, Oceanii, każda różniąca się między sobą zawartością kakao: 64%, 70%, 72%, 89%... Małe czekoladki w różnych kształtach sprzedawane na sztuki, trufle ułożone w piramidki, z mnóstwem nadzień w środku. Z orzechami, owocami, masą czekoladową, marcepanem... Ogromna ilość kształtów, rodzajów i smaków, w małych sklepikach, w których tak pachniało czekoladą, jak kiedy przechodzi się obok fabryki czekolady Wawel w Krakowie, kiedy mają tam otwarte okna. Niesamowicie.

czekolada

Przepis na trufle przywiozłam ze sobą, w książce Gontrana Cherriera Ultra Chocolat, kupionej za 3 euro w księgarni w dzielnicy łacińskiej. I tu drugi moment zachwytu: nad księgarniami właśnie. Dzielnica łacińska, ciągnąca się od Notre Dame, obok Ogrodów Luksemburskich, do Dworca Austerlitz, w której znajduje się Sorbona i Panteon, to dzielnica studencka. Tu są te najbardziej klimatyczne knajpki i kawiarenki Paryża, mnóstwo niewielkich sklepików i małych rodzinnych bistro z rozłożonymi na ulicy okrągłymi stolikami (przy których jest tak ciasno, że żeby wstać, trzeba uprzedzić o tym wszystkich dookoła). Tu są też najtańsze księgarnie Paryża: z wystawionymi na ulicy wielkimi boksami, pudłami, nie wiem jak to nazwać, ogromnymi koszami, w których leżą książki: po kilka euro za sztukę, większość nie przekracza 5 euro, widziałam księgarnię, gdzie były ogromne kosze z egzemplarzami po 50 i 20 centów – co mnie tylko zmotywowało, żeby nauczyć się francuskiego tak dobrze, by móc czytać w oryginale. W jednej z takich księgarni kupiłam moją książkę z czekoladą (oprócz niej przywiozłam cztery inne, głównie albumy i kilka gazet).

Składniki:
200 g dobrej ciemnej czekolady, 150 g rzadkiej śmietanki kremówki, 30 g masła, kakao do obtaczania


Przygotowanie:
1. Przygotuj metalową miskę. Ułóż ją na garnku z wodą (jej poziom nie może sięgać do miski), zagotuj.
2. Przygotuj ganache. Połam tabliczki czekolady na małe kawałki. Wlej do miski ustawionej w kąpieli wodnej śmietankę, dorzuć masło i czekoladę. Poczekaj, aż masło i czekolada zaczną się topić, po czym mieszaj drewnianą łopatką lub małą trzepaczką, aż do uzyskania jednolitej masy. Gdy będzie gotowa, zdejmij miskę z ognia, przelej ganache do mniejszej, najlepiej silikonowej foremki albo miski i włóż do lodówki, aż masa dobrze stężeje i stanie się twarda (co najmniej jedna godzina, ale to chyba w zamrażarce – normalnie w lodówce przynajmniej kilka).
3. Wysyp kilka łyżek kakao na głęboki talerzyk. Gdy masa czekolada będzie już dobrze zamrożona, odrywaj z niej po małym kawałku (rękami albo łyżką) i formuj kulki. Każdą obtaczaj w kakao i przekładaj na czysty talerz. Po skończeniu trufle wstaw jeszcze na godzinę do lodówki. Musza trochę stwardnieć, żeby rozpływać się potem w ustach, nie w dłoniach.


trufle z ciemnej czekolady

Francuskie trufle czekoladowe


Pyszne, aksamitne czekoladki. Uwielbiam je. Nie pamiętam, gdzie znalazłam przepis, ale okazał się strzałem w dziesiątkę. Szczególnie upodobała je sobie moja mama. Inna sprawa, że jest na diecie, a inna, że dzień matki. To jest jej dzień i ma mieć tyle przyjemności, ile to tylko możliwe. A że datowo zbiega się to kilka dni wcześniej z moimi imieninami to świętujemy we dwie zajadając się truflami :)
To na koniec będzie jak w reklamie: cudowne, aksamitne, rozpływające się w ustach...

Francuskie trufle czekoladowe

Składniki:
  • 200 g ciemnej czekolady
  • 100 ml słodkiej śmietanki
  • laska wanilii lub łyżka cukru waniliowego
  • 30 g masła
  • do obtoczenia: kakao, cukier puder, wiórki kokosowe
Przygotowanie:
1. Pokrusz czekoladę na małe kawałki i wrzuć do miski.
2. Zagotuj śmietankę z wanilią. Jeśli z laską wanilii to przetnij ją wzdłuż, nożem wydłub nasiona i wrzuć do śmietany. Jeśli z cukrem waniliowym, wsyp łyżkę.
3. Wlej gorącą śmietanę na czekoladę i wymieszaj, aż wszystko się roztopi. Dodaj masło i wymieszaj.
4. Odłóż do lodówki i poczekaj, aż masa stwardnieje.
5. Gdy czekolada będzie gotowa, wyjmij ją z lodówki i formuj z niej małe kulki. Możesz wykorzystać łyżkę do wykrawania kulek z melonów i arbuzów albo prościej, dłoń. Kulki obtocz w kakao, cukrze pudrze albo wiórkach kokosowych.


Francuskie trufle czekoladowe

Kulki Bounty


Wreszcie je zrobiłam! Prześladowały mnie, chodziły za mną i nękały od jakiegoś czasu. Najpierw była Dagmara, potem Dorotus, Cudawianki i wreszcie Majanka. I nareszcie ja! Bounty to jeden z tych przepisów, które atakowały mnie z każdej strony i tylko prosiły się o to, żeby je wreszcie zrobić. Tymbardziej, że U. uwielbia wszystko co z kokosem związane i jak tylko wspomniałam, że chcę zrobić bounty był zachwycony i codziennie dopingował mnie do ich wykonania. To był pierwszy, ale z pewnością nie ostatni raz, kiedy się za nie zabrałam. Domowe kuleczki bounty są tak dobre, że na pewno będę do nich wracać :) Nawet moja uraza do słodkości, które trzeba obtaczać w czekoladzie, ze względu na każdorazowe brudzenie się i oblepianie nią, z co za tym idzie stres związany z tym, że nie uda mi się ich obtoczyć tak jak trzeba, jest już coraz mniejsza. W każdym razie pracuje nad tym :)


Składniki:
  • 250 g wiórków kokosowych
  • 100 ml śmietanki kremówki
  • 70 g cukru pudru
  • 70 g masła
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 200 - 250 g mlecznej czekolady

Przygotowanie:

W naczyniu wymieszać wiórki z cukrem pudrem. W małym garnuszku podgrzać kremówkę i masło, i poczekać aż masło się rozpuści. Zdjąć z ognia, wlać na wiórki. Dodać aromat i wymieszać. Z mikstury trzeba uformować kulki wielkości orzecha włoskiego (ściskać wiórki w dłoni, formować kształt kulek - zadanie ułatwią dłonie zwilżone w zimnej wodzie). Układać je na papierze do pieczenia, przykryć folią aluminiową, schłodzić przez minimum godzinę. Po tym czasie rozpuścić mleczną czekoladę (w kąpieli wodnej lub mikrofali). Każdą kulkę zanurzyć w czekoladzie (można sobie pomóc wykałaczką, widelcem albo łyżką), wyłożyć na papier, by czekolada stwardniała. Dobrze jest gotowe kulki włożyć do lodówki - czekolada szybciej stwardnieje. Można je tam zostawić na całą noc, ale ok. pół godziny przed podaniem wyjąć, żeby czekolada nie była za twarda, a nasze Bunty - za zimne. Gotowe można przechowywać w lodówce (jeśli dłuższy czas) lub w miarę suchym, chłodnym miejscu (jeśli mają być szybko zjedzone).


Related Posts with Thumbnails