• RSS

sobota, 26 lutego 2011

Marchewkowe pole


Zobaczyłam, zapragnęłam. Mieć żółte ciasteczka, z czerwonym oczkiem pośrodku, pachnące marchewką i wanilią. Wsadzić je do dużego słoja z ciężkim wiekiem i postawić w kuchni na blacie. A część zamknąć w kanciastych pudełeczkach, przewiązać błyszczącą, niebieską wstążką i podarować.



Ciasteczka są fantastyczne - pachnące, kruche, niesamowicie łatwe do wałkowania, a potem wykrawania. I do środka można ciapnąć czym się chce - dżemem, konfiturą, powidłem - i z czego się chce - truskawki, porzeczki, śliwek. A może być i coś jasnego. Do wyboru do koloru. Jedna tylko podstawowa zasada przy pieczeniu ciasteczek z dżemem, i to każdych, nie tylko tych - dżem (konfitura, powidło, marmolada) musi być gęsty. Rzadki wyleje się z ciastek i będziemy mieć kolorową blachę pachnącą owocami, a w ciastkach nie zostanie nic. Rzadkie mają też to do siebie, że po upieczeniu jest ich mniej - nie wiem gdzie one się podziewają, ale oczka z rzadkiego dżemu robią się płaskie. Może wyparowują?

Ciasteczka mają marchewkowy aromat, ale marchewka nie jest bardzo mocno wyczuwalna. Nie dominuje. Jeśli dodacie więcej marchewki, możecie odjąć trochę masła. I po utarciu marchewki na tarce nie odciskajcie jej z soku - bo inaczej nie zagniecie się z resztą składników. Półtorej łyżeczki cukru na całe ciasto to nie błąd. Tyle ma być. Marchewki są słodkie. Dżem jest słodki. Nie trzeba jeszcze docukrzać. Uwierzcie mi, że ciasteczka są dobrze dosłodzone.




Marchewkowe ciasteczka z dżemem
Od Ally i Miłosza (którym ogromnie dziękuję za ten przepis!)


Składniki na ok. 16 już połączonych ciasteczek:
  • 4 marchewki (ok. 200 g) starte na tarce na drobnych oczkach
  • niecały słoik konfitury lub dżemu bez żelatyny (np. dżem truskawkowy, z aronii lub owoców leśnych),
  • 400 g mąki
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • kilka kropli ekstraktu z wanilii - opcjonalnie, nie trzeba
  • 150 g masła
  • 2 łyżeczki cukru pudru

Przygotowanie:
Mąkę, proszek do pieczenia oraz pokrojone kostki margaryny łączymy z drobno startą marchewką i cukrem pudrem. Całość dokładnie mieszamy, a następnie – z uzyskanej masy – wyrabiamy ciasto. Po rozwałkowaniu wycinamy szklanką albo foremką krążki. Połowę wyciętych krążków odkładamy, a w drugiej połowie po środku szklanką o mniejszej średnicy wycinamy jeszcze jeden krążek, tak, by uzyskać kształt oponki (ja wycinałam różne kształty małymi foremkami).
Całe krążki smarujemy dżemem i przykrywamy je "oponkami". Ciastka marchewkowe przekładamy na blachę wysmarowanej tłuszczem i pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 200°C. Gotowe ciasteczka marchewkowe z dżemem możemy podawać oprószone cukrem pudrem - jeśli ktoś lubi bardzo słodkie.




Michael Pollan - Jak jeść
(o książce pisałam już tutaj - klik!)

43 komentarze:

Ania pisze...

Bardzo mi się podobają te ciasteczka. Mi zawsze kojarzą się z rubinowym oczkiem z pierścionka:)

chantel pisze...

piękne :) podoba mi się ten kolor :)
musza być pyszne :)

Tilianara pisze...

Ależ piękne te ciasteczka - uwielbiam takie właśnie z "oczkami" :)

lepszysmak pisze...

Zobaczyłam, zapragnęłam, zapisałam! Zrobię przy pierwszej nadarzającej się okazji (czytaj: wolnej chwili). Wyglądają wspaniale i cudnie je opisałaś :) Pzdr Aniado

dotblogg pisze...

o jakie ładne:) nie widziałam jeszcze kruchych ciasteczek z marchewką, no może oprócz mini szarlotek, ale to się nie liczy bo twoje piękniej wyglądają;)
uściski!!
J.

zauberi pisze...

mniam, pysznie wyglądają!

bastamb pisze...

...ale wyszedł kolorek....bardzo smacznie wyglądają....pozdrawiam i już się poczęstowałam...

Zaytoon pisze...

No, no, no... Puszczają te fikuśne ciasteczka do mnie oczko, puszczają... ;))

Kubełek Smakowy pisze...

Naprawdę fantastyczne. A jakie zabawne kształty. I to nadzienie... Mmm.

cukrowa wróżka pisze...

a ja podobne bardzo robię - wszyscy uwielbiają. :)

Ewam pisze...

Marchewkowe pole...to moja ulubina piosenka z lat kiedy bylam jeszcze ...mloda;),a ciasteczka...bajka, sa sliczne,a jakie zdrowe!

wykrywacz smaku pisze...

śliczne, z czerwonym oczkiem :)

bijana pisze...

Asiu jestes krolową ciasteczek! kolejne super ciacha i jak zwykle fajny post...

viridianka pisze...

mnie do marchwiowych wypieków zachęcać nie trzeba, uwielbiam ciasto, muffiny, drożdżówki i rogalki :) Ciasteczka Asiu wyglądają świetnie!

Maggie pisze...

Ciasteczka piekne, ale rownie mocno podobaja mi sie pudeleczka!

Majana pisze...

Kochana Uśmiechnięta Asiu, ciasteczka wyglądają uroczo,tak wesoło i radośnie. Oczywiście takze bardzo smacznie, a ja takie ciasteczka lubię:) Zapisuję przepis.
Pudełeczka też są super:))

Olivia pisze...

pięknie prezentują się w tych pudełeczkach :)

Kasia pisze...

Uwielbiam słodycze z marchewką w środku tak bardzo jak nienawidzę gotowanej marchewki :o) Trochę to paradoksalne. Raz byłam w wegańskim barze gdzie sprzedawali muffiny marchewkowe z włoskimi orzechami, niebo w gębie, dosłownie :D

Gula pisze...

Pierwsza część opisu brzmiała jak opis świąteczny:) brzmi pięknie:) A ciastka jak zawsze wierzę, że są smaczne:)

milk_chocolate84 pisze...

robiłam marchewkowe ciasteczka baaardzo dawno temu. Pamiętam że miały genialny kolor :) smak zresztą też miały super :))

Lekka pisze...

Ojej, one są bardzo w moim guście te ciasteczka i jakie śliczne!
W ogóle ładnie tu u Ciebie...:)

ewelajna pisze...

Śliczne i już na zdjeciach wyglądają na niesamowicie smaczne! A jeszcze dodatek marchewki... cudo!
Ide zobaczyc co tam pisałaś o książce...

Amber pisze...

Marchewkowe jest piękne i pyszne! Te ,oczka' są urocze.Chciałabym dostać takie ciasteczkowe pudełeczko...

iis111 pisze...

jak tu u Ciebie smacznie:)

Kuchareczka pisze...

Just -jakie oprócz! Twoje marchewkowe cuda byly tak fajne, że zrobilam je nastepnego dnia na prezent :)
Amber - oj, już ich nie ma :( A szkoda, bo tez bym chciala jeszcze jedno wszamać.
lakka, dziękuję :)
Kasia - trochę cie rozumiem, bo jak bylam mała, nie znosiłam pomidorów, za to pomidorową - jak najbardziej! To samo mialam zresztą z papryką :)
Oliwko - rybkowe, gwiazdkowe i szyszkowe oczka ;)
Majanko - dziękuję kochana, buziak i uscisk!

Wszystkim wam dziękuję za miłe słowa - to bardzo, bardzo miłe.

EVE pisze...

pysznie wyglądają te ciasteczka! takie połączenie marchewki z dżemem lub konfiturą, mniam!
byłabym zachwycona gdybym takie pudełeczko w prezencie dostała :D
pozdrawiam ciepło!

Kasia pisze...

Siedziec i patrzeć - nic więcej nie trzeba. Asiu, to jest przepiękne!

Kuchareczka pisze...

Musze kiedyś zorganizowac jakieś rozdawnictwo upieczonych podarków ;)

Moja Kawiarenka pisze...

Bardzo podobne do niezwykle popularnych w Austrii ciasteczek o nazwie "Linzer Auge".
Z pewnością równie dobre :-)

wcinajto pisze...

Wpisują się idealnie w akcję chantel "Warzywa w słodyczach" :). Wyglądają niezmiernie apetycznie :)

Paula pisze...

teraz nucę sobie ten kawałek i myślę o ciasteczkach :)

Atria C. pisze...

Kuchareczko, także mam tę ksiażę, niedługo napiszę recenzję:)

Co do ciasteczek na początku myślałam że kurkumą zabarwiłaś albo szafranem. A tutaj proszę, marchewka!

B. fajnie wyglądają! Pozdrawiam:)

hania-kasia pisze...

Ciasteczka mają bajeczny kolor i są bardzo apetycznie. Piękne i kuszące.

Anonimowy pisze...

Hej hej, mam pytanie odnośnie Chińskich ciasteczek z wróżbą!!! Piszę tutaj, bo nie mam blogspota - nie wiem, jak on działa - i nie wiem, czy zauważyłabyś, gdybym dodała komentarz pod przepisem na te ciasteczka xd Otóż: na Twoim poprzednim blogu ktoś pytał, czy może do środka włożyć kartki? A Ty na to napisałaś, że kiedyś włożyłaś i przez to się spaliły? O co chodzi? To na czym te wróżby pisać? :D buziaki!

Kuchareczka pisze...

Komentarz a propos kartek spalonych kartek dotyczył kartek białych, A4, których użyłam zamiast papieru do pieczenia i na nich rozłożyłam ciasteczka i prawdopodobnie dotknęłam nim jakiejs gorącej części w starym jeszcze piekarniku i papier mi się przypalił. Nie chodzi o wróżby w środku ciasteczek - te normalnie wkłada się w ciasteczko w trakcie lepienia, zlepia, układa na blasze, wkłada do piekarnika i piecze. Nic się nie spala :)

Jesli będziesz miała jeszcze jakies pytania, możesz śmiało pytac pod notka z ciasteczkami albo jakąkolwiek inną - lub mailem. Dostaję powiadomienia o wszystkich komentarzach na tym blogu, wszystkie czytam i odpowiadam na bieżąco :)

lo pisze...

Prześliczne! I ten dodatek marchewkowy... zapisuję przepis.

zjedz_mnie pisze...

Kolor na 5! Wygląd na 5! dlaczego nie maonitorów, z których takie ciacha by się wysypywały ;]

arek pisze...

Fantastyczne ciasteczka - a ja wlasnie niedawno upieklem ciasto marchewkowe i tez chcialem zamiescic posta pod tym samym tytulem. Trudno - wymysle inny - ale ciesze sie ze wreszcie ktos zna ten kawalek. :)

Kuchareczka pisze...

Pewnie, i ogromnie lubię tę piosenkę! :)

Anonimowy pisze...

Wyglądają cudownie, smakują gdy są ciepłe też dobrze ale...zrobiłam według przepisu cieszyłam się z nich ale na drugi dzień zrobiły się twarde i niezbyt smaczne.

Kuchareczka pisze...

A trzymałaś w słoiku albo puszce? :)

Anonimowy pisze...

do ciasta użyłaś masła czy margaryny?
ciastka wyglądają super :D

Kuchareczka pisze...

Masła :)

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails