O dziwo w smaku nie przypomina klasycznych szyszek, które zazwyczaj sprzedawane były w kształcie kulek. Tamtych podstawą był ryż preparowany w proporcji 100:1, przy czym tym 1 było zazwyczaj coś, co spajało ziarenka, żeby się nie rozpadały. Chrupanka zawiera mnóstwo czekolady, dużo więcej niż normalne szyszki. Jedynym podobieństwem jest chrupkość - w tym szyszkom nie ustępuje, a jest może i lepsza, bo zrobiona samemu. Pomysł zrealizowany dzięki alexandrze.
Składniki:
na warstwę z białej czekolady:
- 55g masła
- 1 łyżka miodu
- 150g białej czekolady
- 50g preparowanego ryżu
na warstwę z czekolady deserowej:
- 55g masła
- 2 łyżki miodu
- 125g czekolady deserowej (lub mlecznej)
- 75g preparowanego ryżu
Przygotowanie:
Kwadratową albo prostokątną formę wyłożyć pergaminem. Przygotować białą warstwę: czekoladę, masło i miód rozpuścić w kąpieli wodnej (misce umieszczonej na garnku z wrzącą wodą). Zdjąć z ognia, dodać ryż i dokładnie wymieszać.
Przełożyć do foremki, docisnąć i wyrównać wierzch. Formę wstawić do lodówki. W tym czasie analogicznie przygotować warstwę z ciemnej czekolady i przełożyć ją na stwardniałą warstwę z białej czekolady, po czym dobrze schłodzić w lodówce przez minimum dwie godziny (ja wstawiłam do lodówki na 5 godzin, chociaż niecierpliwi nie muszą tyle czekać). Chodzi o to, że czekolada, miód i masło muszą dobrze zastygnąć.
