Blog za niedługo przejdzie spory lifting, dlatego w ciągu najbliższych dwóch tygodni mogą tu zajść zmiany, choć mam nadzieję, że nie będą mieć wpływu na znikanie jakiś treści z bloga.
Na maile i komentarze odpowiadam na bieżąco.
W razie potrzeby szybkiego kontaktu piszcie bezpośrednio na moją skrzynkę: bookmeacookie@gmail.com
O ewentualnych dużych zmianach będę informować we wpisach.
Pozdrawiam Was ciepło,
Asia,
wtorek, 15 stycznia 2013
piątek, 11 stycznia 2013
Wilczyce - recenzja i konkurs
A potem tylko dodaję książki z taką fabułą do listy polecanych i ulubionych.
Bo czasami zdarzają się wyjątki.
Jak "Wilczyce". Ten wyjątek jednak zasługuje na pochwałę - bo pierwszy raz dałam się nabrać na tak dobrze napisaną książkę. Dopiero gdy skończyłam ją czytać, zorientowałam się, że wcale nie powinna mi się spodobać.
Natalia, główna bohaterka powieści Anety Borowiec, co prawda nie wylatuje z hukiem z pracy i nie czeka jej żadna katastrofa zdrowotna, ale poza tym wszystkie punkty na liście "dlaczego to NIE jest książka dla mnie" są spełnione. I co? I przeczytałam w dwie krótkie podróże pociągiem. Z wypiekami na twarzy. Bo książka jest niebanalna, wychodzi poza schematy literatury kobiecej (nie dajcie się zmylić tym różowym akcentom na okładce). Nie chcę opowiadać fabuły, bo w samodzielnym odkrywaniu o co chodzi i jak to się wszystko skończy, jest najwięcej zabawy.
Pierwsze kilka-kilkanaście stron wieje chłodem. I od głównej bohaterki, i od klimatu książki w ogóle: wydaje sie, że to będzie bardzo ambitna, wymagająca lektura, podczas której ciągle należy być czujnym, bo a nuż czytelniku się zapomnisz i pogubienie gwarantowane. Po kilkudziesięciu stronach po początkowym wrażeniu nie zostaje wiele. Zamiast niego pojawia się coś niezwykle miłego, bezpiecznego i kojarzącego się z dzieciństwem. U mnie to było takie domowe ciepełko, które zawsze odczuwam, gdy czytam o tym, jak główna bohaterka wali w kąt wszystko, co jej w życiu przeszkadza i bierze się wreszcie za siebie. Jak sytuacja nie do pozazdroszczenia w realnym życiu może być genialną historią na książkę.
Aneta Borowiec - Wilczyce
Wydawnictwo Agora
Okładka: miękka
stron: 320
Aneta Borowiec - Wilczyce
Wydawnictwo Agora
Okładka: miękka
stron: 320
Konkurs!
Mam do rozdania 3 egzemplarze książki. Aby wziąć udział w konkursie, należy pozostawić pod tym wpisem komentarz z porządnym uzasadnieniem, dlaczego to do Was mam wysłać książkę. Konkurs trwa tydzień, do piatku 18 stycznia. Rozwiązanie na blogu w sobotę 19 stycznia.
Powodzenia!
środa, 2 stycznia 2013
Konkurs z nowym Foenkinosem
Weź udział w konkursie na najlepszą rekomendację książki Davida
Foenkinosa Nasze rozstania i wygraj profesjonalną sesję fotograficzną glamour ze stylizacją i scenografią w stylu francuskim.
Z informacji prasowej o książce:
Fritz i Alice nie mogą bez siebie
żyć. Ze sobą tym bardziej. Schodzą się i rozchodzą. Choć różnice się
przyciągają, brak podobieństw wszystko komplikuje. W zasadzie nie powinni mieć
ze sobą nic wspólnego, nie powinni się nawet spotkać.
David Foenkinos z czułością i
ironią miesza namiętność i wyrachowanie, powagę i groteskę, szczerość i
oszustwo. Z tych składników powstaje jedyna w swoim rodzaju słodko-gorzka
opowieść o miłości.
David Foenkinos to
Haruki Murakami i Woody Allen w jednej osobie.
Aby dostać zniżkę na książkę:
Napisz na adres foenkinos@znak.com.pl
i zgłoś chęć udziału w konkursie, podając adres swojego bloga. W odpowiedzi dostaniesz kod rabatowy, który pozwoli Ci kupić
– jeszcze przed premierą i tylko za pół
ceny – Nasze rozstania w sklepie
internetowym Znaku na www.znak.com.pl.
Co można wygrać?
Profesjonalną sesję fotograficzną glamour ze stylizacją i scenografią w stylu francuskim. Jako nagrody pocieszenia rozdamy egzemplarze nowej powieści Jeffreya Eugenidesa Intryga małżeńska.
Jak wziąć udział w konkursie?
Przeczytaj tę powieść i opublikuj jej recenzję z na swoim
blogu. Na adres foenkinos@znak.com.pl
prześlij link do swojej recenzji oraz krótką, maksymalnie dwuzdaniową
rekomendację Naszych rozstań. A później czekaj już tylko na informację, że zostałeś
zwycięzcą konkursu. Twój tekst oceniać będzie jury, w którym zasiądą redaktorzy
wydawnictwa Znak. Na odpowiedzi czekamy
do 25 stycznia 2013. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 8 lutego.
Czytaj, pisz i
wygrywaj!
Życzę Wam powodzenia! :)
niedziela, 23 grudnia 2012
Wesołych Świąt!
Na Święta życzę wam tylko jednego - szczęścia.
Bo jak się jest szczęśliwym, to wszystko inne się w tym zawiera: zdrowie, radość, miłość, odpoczynek, spełnienie.
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!
Asia.

Co zrobić, kiedy chcecie piernik, a nie macie miodu
W planie miała dwa pierniki na święta. Kupiłam wszystkiego na zapas: mąki, masła, cukru, miodu, cynamonu. Tak wyliczyłam, że po jednym pierniku skończył mi się miód. Obliczenia, przekleństwo humanistów w kuchni.
Chciałam drugi piernik bardzo. Kij już z tym brakiem miodu! Wrzuciłam do miski po kolei co mi sie nawinęło pod rękę i wszystko,c o pachniało korzennie. Dodałam wszystkiego "na oko". Jestem dumna z tego przepisu, bo piernik wyszedł miękki, puszysty, mokry, z dużą ilością bakalii i pięknie pachnący przyprawami. Czekoladowy, z chrupiącą skórką. Prosty, szybki i awaryjny, kiedy zabraknie wam miodu a strasznie nie chce wam się iść do sklepu.
Składniki:
- 100 g cukru pudru
- 3 jajka
- 1 łyżka oleju
- 200 g mąki
- 100 g masła
- 3 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki przyprawy do pierników
- 1 duża garść suszonych śliwek
- 1 duża garść rodzynek
- 1 duża garść suszonej żurawiny
- 1 duża garść płatków kokosowych (nie wiórków)
Przygotowanie:
Wymieszaj ze sobą wszystkie składniki. Przełóż ciasto do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą blachy. Napełnij maksymalnie do 3/4 wysokości formy, bo ciasto bardzo rośnie, szczególnie na środku. Włóż do pieca nagrzanego do temperatury 170 stopni C. Piecz ok. 30-40 minut.
Smacznego!
